Kremowa i dość słodka :)
Potrzebne będą:
* 3-4 duże marchewki pokrojone na cieniutkie plasterki
* 2-3 liście pora pokrojone na cienkie paski
* 1 nieduża cebula posiekana na drobno
* 2 ząbki czosnku, też drobno posiekane
* duża garść migdałów, również drobno posiekana, mogą być zmielone
* sól, pieprz, zioła do przyprawienia (np. prowansalskie)
* 2 łyżki oliwy
* ew. małe grzanki, sok z cytryny/pomarańczy
1. na dnie garnka podgrzewamy oliwę i podduszamy pora i cebulę, potem dodajemy czosnek - warzywa nie mogą się przysmażyć,
2. dodajemy marchewki i zalewamy wodą (ok. 1 - 1,5 l), doprawiamy solą i pieprzem
3. doprowadzamy do zagotowania, a później zmniejszamy ogień i gotujemy ok.40-50 min. tak, aby warzywa były zupełnie miękkie
4. wyłączamy zupę :)
5. do blendera/malaksera wrzucamy zmielone migdały i zalewamy jedną łyżką wazową ciepłej zupy (razem z warzywami), miksujemy na papkę
6. z przestudzonej zupy wyciągamy/odsączamy warzywa i miksujemy/blendujemy/rozgniatamy na papkę
7. krem warzywny przekładamy do garnka, podgotowujemy mieszając i dolewając płynną część zupy - całą albo część, w zależności od tego, jaką chcemy uzyskać konsystencję
8. w międzyczasie dodajemy (i mieszamy) też papkę warzywno-migdałową
9. wymieszaną całość doprawiamy ziołami, ew. jeszcze raz solą i pieprzem, zagotowujemy (mieszając)
10. ci, którzy wolą bardziej wyrazisty (a nie słodko-marchewkowy) smak, mogą doprawić zupę sokiem z cytryny albo pomarańczy
11. podajemy w ciepłych miseczkach :), a ci, którzy mogą i lubią, wrzucają sobie grzanki ;)
Smacznego! :)
Ponieważ tematyka bezglutenowa niedługo może stać mi się bardzo bliską - a nawet, jeśli nie, to i tak już zawsze będą na nią wyczulona - dodaję nowy bezglutenowy tag, może przyda się jakiejś zbłąkanej duszyczce, która przypadkiem tu zajrzy :)
Przepis - z moimi modyfikacjami - pochodzi z książeczki "Zupy" z serii "Z kuchennej półeczki".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 lutego 2012
niedziela, 9 maja 2010
Pożegnanie z mrożonkami czyli zupa z serem i kukurydzą
Składniki:
bulion warzywny (ja zwykle robię z 3 kostek)
mniej więcej 1/4 mrożonki "włoszczyzna"
mniej więcej 1/4 mrożonki "kalafior"
spora garść mrożonego groszku
mała puszka kukurydzy
ser topiony śmietankowy, duże opakowanie
sól, pieprz
liść laurowy
tabasco
mniej więcej 1/4 mrożonki "włoszczyzna"
mniej więcej 1/4 mrożonki "kalafior"
spora garść mrożonego groszku
mała puszka kukurydzy
ser topiony śmietankowy, duże opakowanie
sól, pieprz
liść laurowy
tabasco
Wykonanie
Zagotować bulion w dużym garnku, wrzucić liść laurowy. Wsypać warzywa z mrożonek, poczekać, aż całość się zagotuje, dodać kukurydzę, gotować około 10 minut.
Połączyć serek z odrobiną przestudzonej zupy w osobnym naczyniu (uwaga, lubią się robić grudki, więc ja często używam miksera). Wlać zawartość z powrotem do garnka, zamieszać, podgrzać. Doprawić solą i pieprzem. Na koniec obowiązkowo dodać sporą łyżkę tabasco.
Poza wymienionymi w przepisie warzywami można użyć też innych: groszku cukrowego, brokułów (tylko uwaga - łatwo się rozpadają), fasolki lub ciecierzycy. Najważniejsze jest jednak połączenie słodkiej kukurydzy, łagodnego sera i ostrego tabasco.
Smacznego! :)
poniedziałek, 15 marca 2010
Zupa szpinakowa czyli w poszukiwaniu zieloności ;)
Zima nie odpuszcza, śnieg pada, wiatr wieje i mrozi. A mi się marzy wiosna. Żeby było zielono i słonecznie. Mam dość wszechobecnej bieli, szukam wszelkich odcieni zieleni i wiosenności. Na fali tych poszukiwań, odkryłam na nowo, cudownie zielony SZPINAK. Przez jednych znienawidzony, przez innych kochany. Zdecydowanie należę do drugiej grupy. Uwielbiam szpinak, pod praktycznie każdą postacią. Tak przygotowaną zupę jadłam po raz pierwszy, ale - z całą pewnością - nie ostatni. Informacja dodatkowa - jest to danie jak najbardziej dietetyczne (albowiem odkrywanie uroków diety trwa w dalszym ciągu ;)
Potrzebne będą (średnioobfita porcja jednoosobowa):
pół średniej marchewki
pół średniej pietruszki
kawałek (wielkości połowy marchewki) selera naciowego
kawałek (wielkości ćwierci marchewki) pora
60 - 80g. szpinaku (ja wzięłam mrożone liście Hortexu)
olej słonecznikowy - 2 łyżki
sól
pieprz czarny
czosnek (dla amatorów)
1. Marchewkę i pietruszkę myjemy i obieramy. Następnie scieramy na tarce o grubych oczkach.
2. Pora i selera myjemy i kroimy na drobniutkie plasterki.
3. Olej rozgrzewamy w garnku. Następnie wrzucamy do niego starte marchewkę i pietruszkę, posztkowany por i seler oraz szpinak (zamrożony).
4. Wszystkie warzywa dusimy pod przykryciem mieszając od czasu do czasu. Szpinak powinien się rozmrozić, a wszystkie warzywa - lekko zmięknąć.
5. Następnie do garnka dolewamy szklankę wrzątku.
6. Gotujemy wszystko pod przykryciem, ok.10min (aż warzywa będą wyraźnie miękkie).
7. Całość przelewamy do miksera lub blendera i miksujemy na gładką masę.
8. Ponownie przelewamy zupę do garnka, doprawiamy solą, pieprzem i wyciśniętym czosnkiem.
9. Gotujemy wszystko aż do wrzenia (uwaga! trzeba mieszać, bo zupa się rozwarstwia).
10. Można udekorować prażonymi orzechami włoskimi.
Zieloności! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
