Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 listopada 2011

Zamiast pasztecików czyli placki z kapustą kiszoną

Składniki:
25-30 dag kapusty kiszonej
1 jajko
trochę mleka lub kefiru
mąka
szczypta proszku do pieczenia
sól, pieprz
olej do smażenia



1. Z jajka, mleka lub kefiru, mąki i proszku do pieczenia robić ciasto - trochę, jak na naleśniki, ale dużo gęstsze (zawsze sypię mąkę na oko, wszystko zależy od wielkości jajka, tego, jak wodnista jest kapusta, itp.)

2. Kapustę dokładnie posiekać na drobne kawałeczki. Wrzucić do ciasta, wymieszać. Jeśli całość jest zbyt rzadka, dosypać mąki.

3. Smażyć placki z obu stron, aż się zrumienią. Wycisnąć nadmiar tłuszczu w ręczniczek (niestety, takie placki strasznie "piją" olej, a zbyt tłuste robią się niesmaczne)

4. Podawać z solą, pieprzem i barszczem czerwonym lub sokiem warzywnym.

Smacznego!

niedziela, 31 października 2010

Placuszki waniliowe czyli niedzielne śniadanie

W tygodniu jadam szybkie, proste śniadania - kanapka, parówka sojowa, czasem resztki z poprzedniego obiadu. W wersji luksusowej - zapiekanki z ajwarem i żółtym serem. Niedopieczone, bo już o 6:34 ucieka autobus.

Śniadania niedzielne to coś zupełnie innego. Słońce wpada do kuchni (posprzątanej w sobotę - albo i nie), na patelni pojawiają się "kramerki" lub jajecznica, można spokojnie popić je dużym kubkiem herbaty, a potem iść do parku na spacer.

Przebojem naszych niedziel powakacyjnych stały się placuszki waniliowe z marmoladą z róży. Marmoladę z róży dostaliśmy od przyjaciół, którzy przywieźli ją z urlopu na Bałkanach. Była (bo, niestety, już jej nie ma...) pyszna, gęsta i słodka. Większość zużyliśmy w towarzystwie placuszków, reszta została wykorzystana jako nadzienie do mufinek różanych.



Placuszki waniliowe:
1 serek homogenizowany waniliowy (200g)
1 jajko
mąka (3-4 łyżki: tyle, żeby uzyskać odpowiednią gęstość)
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
olej do smażenia

Serek homogenizowany, jajko, mąkę i proszek do pieczenia wymieszać na gładką, dość gęstą masę, która nie będzie się rozlewała po patelni. Gdyby jednak ciasto wyszło zbyt gęste, można dodać odrobinę mleka lub wody.

Na patelni rozgrzać tłuszcz i smażyć kolejne partie placuszków.
Podawać z dżemem lub marmoladą.

niedziela, 9 maja 2010

Odrobina egzotyki - placuszki z komosy ryżowej.

Quinoa czyli komosa ryżowa. Pożywienie Inków i Azteków. Szalenie zdrowa.
Dostałam kiedyś małą torebkę, ale długo bałam się jej użyć. Z czym to się je? Jak się to gotuje? Czy będzie smaczne?

A zatem - jak się gotuje komosę ryżową?

Potrzebne będą:
szklanka komosy
dwie szklanki wody
odrobina soli

Teoretycznie wskazówki powinny być na opakowaniu. U mnie nie było, musiałam skorzystać z wiedzy internautów. Gotuje się to-to na małym ogniu, pod przykryciem, około 10 minut. Wiemy, że odnieśliśmy sukces, jeśli quinoa wchłonie całą (a przynajmniej większość) wody, a jej ziarenka zaczną się rozpadać, tworząc charakterystyczne małe pierścionki.

Okazało się, że Inkowie i Aztecy mieli całkiem niezły gust. Użyłam komosy jako dodatku do sosu (zamiast ryżu lub kaszy) - sprawdziła się bardzo dobrze. Z pozostałą komosą poeksperymentowałam:


Składniki:
1/3 ugotowanej komosy ryżowej (wg proporcji podanych powyżej)
1 jajko
mąka kukurydziana
1 lub 2 łyżki ketchupu
olej

Wykonanie:
Ugotowaną, przestudzoną komosę wymieszać z jajkiem i ketchupem. Następnie dodać mąkę kukurydzianą - tyle, żeby masa porządnie zgęstniała i dały się z niej tworzyć placuszki.
Porcje masy kłaść na patelni i smażyć z obu stron.
Podawać z sosem jogurtowo-czosnkowym.